Nie daj sobie wmówić, że nie wiesz, jak wychować

Podziel się ze znajomymi!Share on Facebook25Pin on Pinterest0Share on Tumblr0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Share on Reddit0

Środowisko, którego się najbardziej boję w internecie, to matki. W pracy Social Managera otarłam się o moderację fanpage "dzieciowych" i naprawdę, n a p r a w d ę  wolę dyskutować z zaciekłymi directionersami, fandomem Kucyków Pony czy hejterami usług pewnego operatora sieci komórkowej niż z żądnymi krwi karmicielkami cycem. W każdej dyskusji prędzej czy później zacznie się wojna z uczestnictwem Matek Polek Pracujących, Laktacyjnych Terrorystek czy Aktywistek Naturalnego Rodzenia przeciw całemu światu. Każda wie najlepiej, jak wychowywać dzieci, czym je karmić i co dawać do zabawy. Ba, nie tylko wie najlepiej – misją takich matek jest przekonanie innych do Jednej Słusznej Teorii (wyznawanej przez daną jednostkę) a w razie wyznawania innej – unicestwić wroga, zgnoić, przekonać, że nie ma racji i że jest najgorszą matką, jaka mogła się przytrafić jej dzieciom.

Niedawno czytałam naprawdę dobrą książkę o francuskim wychowaniu dzieci – co zrobić, żeby były grzeczne, ciche i nie grymasiły przy jedzeniu? Byłam nią oczarowana i święcie przekonana, że moje dziecko zostanie wychowane według tego idealnego, francuskiego wzorca: pokochałam ideę wyznaczania ram i dawania dziecku swobody w jej obrębie, dzięki czemu nauczy się przesypiać całe noce bez płaczu, jeść cały obiad (razem z porcją brukselki), a także mówić „dziękuję”, przepraszam” i „do widzenia”. No idealnie! Nie to, co rozbestwione, amerykańskie dzieci, którym się na wszystko pozwala i które zachowują się nieznośnie. W pewnym momencie jednak autorka zadała pytanie: czy amerykańskie wychowanie, będące na przeciwległym biegunie jest w takim razie gorsze? Nie, nie jest; i tu i tu rodzice robią wszystko z dobrą wiarą; francuzi wyznaczają surowe ramy, bo chcą, by ich dzieci były grzeczne, Amerykanie natomiast pozwalają im na wszystko, przekonani, że nie należy ograniczać kreatywności dzieci.

Od dzieci wymagamy, by były grzeczne, ciche i spokojne, mówiły "dziękuję", "proszę", "przepraszam" i wykonywały wszystkie, ale to wszystkie polecenia, i nie dyskutowały z dorosłymi (a najlepiej w ogóle nie zabierały głosu w dyskusjach dorosłych). Za to kiedy dorosną powinny być samodzielne, przebojowe, kreatywne, umieć się buntować kiedy trzeba i walczyć o swoje. Czy to się trochę nie wyklucza?

Olśnienia dostałam dzisiaj jadąc metrem, gdy siedzący koło mnie szkrab (na oko trzy- lub czteroletni) zaczął uporczywie machać nogami, uderzając w skrzynkę pod siedzeniem. Przez całą podróż czułam kopanie w siedzenie i obserwowałam nogi dzieciaka z rosnącym zdenerwowaniem. A matka siedzi obok i nic, nie reaguje, nie zwróci uwagi. Po jakichś trzech stacjach miałam ochotę założyć mu kajdanki na te nogi i już na usta cisnęła mi się jakaś złośliwa uwaga na temat wychowania dzieci (czy raczej jego braku), jednak ugryzłam się w język. W sumie to… Czy on robi coś złego? To normalne, że dziecku ciężko wysiedzieć kilka stacji (a za oknem brakowało ciekawych widoków, jak to bywa w tramwajach/autobusach). Skoro matce nie przeszkadza, widocznie chce, by jej dziecko było nieskrępowane. Postanowiłam, że się odezwę dopiero, kiedy dostanę w łydkę. Cóż, w łydkę nie dostałam, więc siedziałam cicho i zajęłam się książką.

Wczoraj stanęłam poniekąd po drugiej stronie barykady. Nie, dzieci nie mam; mam dwa koty, z których jeden jest płochliwy i spokojny (nic dziwnego, sporo musiała przejść będąc na ulicy i w schronisku), drugi to typowy poszukiwacz przygód – ciekawski i odważny. Po tym, jak godzinami przesiadywał na oknie, miaucząc do każdej istoty żywej za oknem, postanowiliśmy, że możemy go czasem wziąć na spacer – doedukowałam się co i jak: jakie szelki, jaka smycz, na co uważać, jakie ewentualne choroby, leki, odrobaczanie, szczepienia i… Teraz zabieramy ją możliwe jak najczęściej, gdy jest ciepło, a ona siedzi na parapecie i miauczy, że jej nudno i pohasałaby po trawie.

Wczoraj, gdy Conchita testowała, czy lepiej ociera się o drzewo łapką czy głową, podeszła do nas starsza pani:

– Ojej, jaki biedny kotek, na smyczy

– On nie jest biedny – uśmiechnęłam się – lubi spacery

– Biedny kotek… Psa rozumiem, ale kota? Kota się nie wyprowadza.

– Wyprowadza, wyprowadza. Ona to lubi. W domu nie może wysiedzieć, kiedy jest taka pogoda. Sama się domaga.

– Biedny kotek… Kto to widział. Kota na smyczy? Męczy się… Biedny kotek.

Popatrzyłam jeszcze raz na Conchitę, od pięciu minut zafascynowaną teksturą kory drzewa i zastanawiałam się, na jakiej podstawie stwierdza, że to biedny kot. Nie, na biednego kota nie wyglądała, wręcz przeciwnie. Spojrzałam jeszcze raz na staruszkę, która z dezaprobatą kiwała głową i postanowiłam zaniechać dalszej dyskusji, która chyba nie miała sensu.

A swojemu dziecku kupię kiedyś koszulkę – idealnie podsumowującą to, co chciałam przekazać. „Moja mama nie potrzebuje Twoich rad”. Bo naprawdę, nikt nie wiem lepiej, jak wychować dziecko, niż Ty sama.

 

milegodnia

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Podziel się ze znajomymi!Share on Facebook25Pin on Pinterest0Share on Tumblr0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Share on Reddit0
  • Jak swiat dlugi, szeroki i stary tak zawsze znajdzie się ktoś kto wie lepięj i jednocząsnie mając silna potrzebe uswiadomienia Cie jak zlym czlowiekiem jestes skoro wyrastasz poza jego ramy.

    Jak juz kiedys nastapi dzien w ktorym byc moze bede miala potomka bede miala tak dluga i szeroka jak swiat laske na tych ktorzy beda mnie poczuali co mam robic. MOja praca kazdego dnia uczy mnie tego podjecia :D

  • blondblog.pl

    najgorsze są babcie i życzliwe ciotki;p dzieci jeszcze nie mam, ale jak widzę, jak moja mama wtrąca się do wychowania mojej bratanicy…olaboga, przecież miała szansę już wychować dwoje dzieci;p

  • Świetny tekst na koszulkę :-) Co do reszty – zgadzam się z Tobą. W zasadzie to nie ma szans, żeby wszystkim dogodzić. Dobrze przedstawia to ten obrazek:

Inspiracje Stylizacje Zakupy
No Preview
Jak skutecznie schudnąć? Efekty ćwiczeń na siłowni, moja metamorfoza
Podróbka Kylie Jenner Lip Kit
Kylie Jenner Lip Kit z Aliexpress – recenzja
Kylie Jenner Lip Kit z Aliexpress – recenzja
JAK KUPOWAĆ NA ALIEXPRESS
Moda na… Aliexpress. Jak kupować na chińskim Allegro?
Mini choinka DIY w 10 minut!
DIY: bombki – babeczki /// DIY cupcake christmas ornaments
Wielkanocne DIY – inspiracje, pomysły i tutoriale
DIY: sweter z ćwiekami na ramionach
Fitness Fotografia Przepisy Recenzje, testy i opinie
lista fit zdrowych zakupów
Dietetyczne produkty z biedronki – lista fit zakupów dla osoby na diecie
Jak zacząć być fit
Od czego zacząć odchudzanie? Poradnik dla tych, którzy chcą być FIT
Jak schudnąć z brzucha
Jak schudnąć z brzucha i boczków w tydzień?
Microblading – makijaż permanentny brwi metodą piórkową, RELACJA
Promocja w drogerii natura – 40% i kosmetyki godne polecenia
Jak korzystać z sauny i nie popełnić fo-pa?
Na ratunek różu! Czyli jak naprawić pokruszony kosmetyk?
Weselny klimat, czyli szopka po polsku!
Wszyscy jesteśmy gimbusami
Kościół zabił we mnie radość wiary
Nie daj sobie wmówić, że nie wiesz, jak wychować
Konkursy Podróże Szafiarki
Share Week, czyli blogi, których nie znasz, a powinieneś!
W co się ubrać w walentynki?
Zabawa w modelkę // Imperial, NYX, Marco Aldany i Blue City

Zapisz się do newslettera!

FreshMail e-mail marketing free online marketing software